Zimowe uszkodzenia drzew owocowych nie zawsze pojawiają się podczas największych mrozów. Często problem zaczyna się wcześniej: po ciepłym dniu przychodzi gwałtowne ochłodzenie, kora nagrzana słońcem szybko traci temperaturę, a młode korzenie są narażone na przemarzanie. Dlatego skuteczna ochrona drzew na zimę nie polega na szczelnym owijaniu całej rośliny, lecz na zabezpieczeniu tych miejsc, które są najbardziej wrażliwe.
Największej uwagi wymagają młode drzewa, rośliny świeżo posadzone oraz gatunki i odmiany gorzej znoszące niskie temperatury. Starsze, dobrze ukorzenione drzewa często potrzebują znacznie mniej zabezpieczeń.
Które drzewa warto zabezpieczać w pierwszej kolejności?
Nie każde drzewo w sadzie wymaga takiej samej ochrony.
Najbardziej narażone są zwykle młode egzemplarze, które nie zdążyły jeszcze rozbudować systemu korzeniowego. Dotyczy to zwłaszcza drzew posadzonych jesienią oraz roślin rosnących na stanowiskach wystawionych na zimny wiatr.
Większej uwagi mogą wymagać również brzoskwinie, morele oraz inne drzewa wrażliwsze na silne spadki temperatury.
Inaczej należy podejść do kilkuletniej jabłoni rosnącej w osłoniętym ogrodzie, a inaczej do młodego drzewka posadzonego kilka tygodni wcześniej na otwartej działce.
Najważniejsza ochrona zaczyna się przy korzeniach
Właściciele ogrodów często skupiają się na pniu i koronie, tymczasem u młodego drzewa bardzo ważny jest system korzeniowy.
Korzenie znajdujące się płytko pod powierzchnią gleby mogą być bardziej narażone na mróz podczas zimy z niewielką ilością śniegu.
Prostym sposobem ochrony jest wykonanie warstwy ściółki wokół drzewa. Można wykorzystać między innymi:
- korę,
- zrębki,
- kompost,
- suche liście,
- inne materiały organiczne odpowiednie do ściółkowania.
Ściółka ogranicza gwałtowne zmiany temperatury gleby i pomaga zabezpieczyć jej wierzchnią warstwę.
Nie powinna jednak tworzyć zwartego kopca bezpośrednio przylegającego do pnia.
Błąd, który łatwo popełnić przy ściółkowaniu
Usypanie wysokiego kopca kory wokół samego pnia może wyglądać estetycznie, ale nie jest najlepszym rozwiązaniem.
Materiał organiczny stale dotykający kory może zatrzymywać wilgoć. Dlatego ściółkę lepiej rozłożyć wokół drzewa, pozostawiając niewielką przestrzeń przy samym pniu.
Zabezpieczać trzeba przede wszystkim glebę znajdującą się nad strefą korzeniową, a nie zasypywać dolną część pnia.
To niewielka różnica w wykonaniu, która ma duże znaczenie w praktyce.
Kiedy pień warto osłonić?
Młode pnie są szczególnie podatne na uszkodzenia mechaniczne i gwałtowne zmiany temperatury.
Osłona może być przydatna przede wszystkim w pierwszych latach po posadzeniu.
Do zabezpieczenia można wykorzystywać materiały przepuszczające powietrze. Najważniejsze, aby osłona nie tworzyła szczelnej bariery zatrzymującej wilgoć.
Nie chodzi więc o zapakowanie drzewa jak paczki.
Materiał powinien chronić pień, ale jednocześnie umożliwiać wymianę powietrza.
Dlaczego folia to zły pomysł?
Zwykła folia wydaje się prostym sposobem ochrony przed zimnem, ponieważ dobrze izoluje od wiatru.
Problem polega na tym, że praktycznie nie przepuszcza powietrza.
W słoneczny zimowy dzień temperatura pod folią może wzrosnąć, a wilgoć pozostaje zamknięta przy korze. Po zachodzie słońca temperatura ponownie szybko spada.
Zamiast stabilnych warunków powstają więc duże wahania temperatury i wilgotności.
Do zimowego zabezpieczania roślin lepiej wybierać materiały przeznaczone do tego celu niż przypadkowe arkusze tworzywa.
Czy agrowłókniną trzeba owijać całe drzewo?
Nie zawsze.
W przypadku młodych lub bardziej wrażliwych drzew osłona może chronić przed zimnym wiatrem i gwałtownymi spadkami temperatury.
Nie należy jednak zakładać, że im więcej warstw materiału, tym lepiej.
Zbyt mocno owinięte drzewo może mieć ograniczoną wentylację, a gruba osłona założona zbyt wcześnie może niepotrzebnie utrzymywać podwyższoną temperaturę przy roślinie.
Materiał powinien być zamocowany na tyle stabilnie, aby nie zerwał go wiatr, ale nie może mocno ściskać pędów.
Dlaczego bieli się pnie drzew owocowych?
Bielenie kojarzy się przede wszystkim ze starymi sadami, ale jego cel jest bardzo praktyczny.
Jasna powierzchnia odbija część promieniowania słonecznego, dzięki czemu pień mniej nagrzewa się podczas słonecznych zimowych dni.
To istotne szczególnie wtedy, gdy po stosunkowo ciepłym dniu przychodzi mroźna noc.
Duża różnica temperatur może powodować naprężenia i uszkodzenia kory.
Dlatego bielenie nie służy poprawieniu wyglądu sadu ani ochronie drzewa przed śniegiem.
Ma przede wszystkim ograniczać nadmierne nagrzewanie się kory od słońca.
Po której stronie pnia pojawia się największy problem?
Najbardziej narażone są zwykle te fragmenty pnia, które otrzymują dużo zimowego słońca.
W dzień kora może się nagrzewać, natomiast po zachodzie słońca szybko się wychładza.
Z tego powodu podczas zimy warto od czasu do czasu obejrzeć pnie drzew.
Pęknięcia, odspojenia kory lub wyraźne przebarwienia mogą świadczyć o uszkodzeniach, których wcześniej nie było widać.
Mróz to nie jedyne zagrożenie zimą
Drzewo może przetrwać niską temperaturę, a mimo to zostać poważnie uszkodzone przez zwierzęta.
Zimą, gdy brakuje łatwo dostępnego pokarmu, młoda kora staje się atrakcyjna dla zajęcy, królików oraz innych zwierząt.
Obgryzienie niewielkiego fragmentu kory zazwyczaj nie oznacza jeszcze utraty drzewa.
Znacznie poważniejsza jest sytuacja, gdy kora zostanie uszkodzona wokół dużej części obwodu pnia.
Dlatego na działkach położonych blisko pól, lasów i nieużytków ochrona przed zwierzętami może być równie ważna jak ochrona przed mrozem.
Jak chronić pień przed zającami i gryzoniami?
Dobrym rozwiązaniem może być mechaniczna osłona pnia.
Powinna sięgać na taką wysokość, aby zwierzę nie mogło łatwo dostać się do kory. Trzeba przy tym pamiętać, że po opadach śniegu poziom gruntu pozornie się podnosi.
Osłona kończąca się wysoko nad ziemią jesienią po dużych opadach może znajdować się znacznie bliżej powierzchni śniegu.
Nie powinna też wrzynać się w pień.
Młode drzewo zwiększa swoją średnicę, dlatego pozostawiona na długo zbyt ciasna osłona może zacząć powodować uszkodzenia.
Nie zapominaj o podlewaniu przed zimą
Jednym z mniej oczywistych problemów jest wejście drzewa w zimę z niedoborem wody.
Jesień może być chłodna, ale jednocześnie sucha. Brak upału nie oznacza automatycznie, że gleba zawiera odpowiednią ilość wilgoci.
Szczególnie młode, niedawno posadzone drzewa mają ograniczony system korzeniowy i gorzej radzą sobie z długotrwałym przesuszeniem.
Jeżeli jesień była sucha, przed nadejściem trwałych mrozów dobrze sprawdzić stan gleby.
Nie chodzi o utrzymywanie podłoża stale mokrego, lecz o uniknięcie sytuacji, w której drzewo rozpoczyna zimę w mocno przesuszonej ziemi.
Czy drzewa należy nawozić przed zimą?
Jesień nie jest dobrym momentem na pobudzanie drzew do wytwarzania nowych, delikatnych przyrostów.
Młode pędy potrzebują czasu, aby dojrzeć przed nadejściem niskiej temperatury.
Dlatego późne stosowanie nawozów silnie pobudzających wzrost może dać efekt odwrotny do oczekiwanego.
Przygotowanie drzewa do zimy powinno prowadzić raczej do spokojnego zakończenia sezonu niż do rozpoczęcia kolejnej fali wzrostu.
Kiedy zakładać zimowe osłony?
Zbyt wczesne zabezpieczenie drzewa również może być błędem.
Pierwsze chłodniejsze noce są naturalnym elementem przygotowywania się roślin do zimy. Nie trzeba więc owijać wszystkich młodych drzew natychmiast po pierwszym jesiennym spadku temperatury.
Osłony mają chronić przed trudnymi warunkami zimowymi, a nie tworzyć wokół drzewa ciepłą kapsułę od początku jesieni.
Termin najlepiej dostosować do pogody i lokalnych warunków.
W chłodniejszych rejonach kraju zabezpieczenia mogą być potrzebne wcześniej niż w miejscach o łagodniejszym mikroklimacie.
Śnieg może pomagać, ale może również szkodzić
Warstwa śniegu na glebie działa jak naturalna izolacja i może chronić korzenie przed największymi spadkami temperatury.
Problemem jest ciężki, mokry śnieg zalegający na gałęziach.
Szczególnie młode drzewa o cienkich konarach mogą uginać się pod jego ciężarem.
Po intensywnych opadach warto obejrzeć korony i sprawdzić, czy gałęzie nie są nadmiernie obciążone.
Śniegu nie należy jednak gwałtownie strącać z przemarzniętych i sztywnych gałęzi, ponieważ można je wtedy łatwo uszkodzić.
Trzy sytuacje wymagające różnych zabezpieczeń
Młode drzewko posadzone tej jesieni
Najważniejsze będzie zabezpieczenie systemu korzeniowego, ochrona pnia oraz kontrola wilgotności gleby.
Takie drzewo ma jeszcze niewielki system korzeniowy i nie jest tak dobrze ustabilizowane jak kilkuletni egzemplarz.
Starsza jabłoń rosnąca w osłoniętym ogrodzie
Rozbudowane zabezpieczanie całej korony może nie być potrzebne.
Więcej sensu może mieć kontrola pnia, odpowiednie przygotowanie gleby oraz ochrona przed zwierzętami, jeśli występują w okolicy.
Młoda brzoskwinia na otwartej działce
Tutaj znaczenie ma jednocześnie kilka czynników: młody wiek, ekspozycja na wiatr oraz większa wrażliwość rośliny.
W takim przypadku dodatkowa osłona może być znacznie bardziej uzasadniona niż przy starszym, odpornym drzewie rosnącym w osłoniętym miejscu.
Najczęstsze błędy podczas zabezpieczania drzew
Najwięcej problemów powoduje nie brak zabezpieczeń, lecz ich niewłaściwe stosowanie.
Do typowych błędów należą:
- szczelne owijanie pnia folią,
- zakładanie zbyt grubych osłon bardzo wcześnie jesienią,
- mocne ściskanie pnia materiałem,
- usypywanie wilgotnej ściółki bezpośrednio przy korze,
- nawożenie pobudzające młode przyrosty późną jesienią,
- zabezpieczanie wyłącznie przed mrozem przy jednoczesnym ignorowaniu zwierząt,
- pozostawianie osłon na pniu zbyt długo po zimie.
Zabezpieczenie powinno pomagać drzewu przetrwać trudny okres, a nie całkowicie odcinać je od naturalnych warunków.
Co zrobić przed pierwszymi silnymi mrozami?
Najprostszy plan można zamknąć w kilku krokach.
Najpierw obejrzyj każde młode drzewo i sprawdź stan pnia oraz gleby.
Następnie uzupełnij ściółkę w strefie korzeniowej, ale nie zasypuj samej podstawy pnia.
Jeżeli w okolicy występują zające lub inne zwierzęta mogące obgryzać korę, załóż odpowiednią osłonę mechaniczną.
Bardziej wrażliwe i młode drzewa zabezpiecz materiałem przepuszczającym powietrze, gdy warunki rzeczywiście zaczną tego wymagać.
Starszych, dobrze zaaklimatyzowanych egzemplarzy nie trzeba automatycznie owijać tylko dlatego, że zaczyna się zima.
Najskuteczniejsza ochrona sadu nie polega na zastosowaniu jak największej liczby zabezpieczeń. Najpierw trzeba rozpoznać, co rzeczywiście zagraża konkretnemu drzewu: mróz, zimowy wiatr, przesuszona gleba, nagrzewanie pnia czy zwierzęta. Dopiero wtedy można dobrać osłonę, która rozwiązuje realny problem zamiast tworzyć kolejny.