Dlaczego drzewa owocowe chorują zimą — najczęstsze przyczyny i sposoby ochrony

Udostępnij ten artykuł

Zimą drzewa owocowe wyglądają na uśpione, ale nie oznacza to, że są odporne na uszkodzenia. Mróz, gwałtowne zmiany temperatury, wysuszający wiatr, gryzonie czy wcześniejsze błędy w nawożeniu mogą osłabić korę, pąki i młode pędy. Część problemów ujawnia się dopiero wiosną, dlatego łatwo błędnie uznać, że drzewo „zachorowało nagle”.

W praktyce wiele zimowych problemów nie rozpoczyna się od infekcji. Najpierw dochodzi do uszkodzenia tkanek, a dopiero osłabione miejsca mogą stać się łatwiejszą drogą dla patogenów. Najlepsza ochrona sadu polega więc na ograniczaniu przyczyn, a nie na przypadkowym stosowaniu preparatów po zauważeniu pierwszej zmiany na korze.

Czy drzewa naprawdę chorują zimą?

Drzewa owocowe wchodzą jesienią w okres spoczynku, dzięki któremu lepiej znoszą niską temperaturę. Ich procesy życiowe zwalniają, jednak tkanki pozostają żywe i cały czas reagują na warunki otoczenia.

Zimą mogą występować dwa różne rodzaje problemów.

Pierwszy to uszkodzenia fizjologiczne i mechaniczne: przemarzanie tkanek, pękanie kory, przesuszenie czy uszkodzenia powodowane przez zwierzęta.

Drugi to choroby, których rozwój albo skutki stają się widoczne na osłabionych fragmentach drzewa. Granica między nimi nie zawsze jest oczywista. Pęknięta wskutek mrozu kora nie jest jeszcze chorobą, ale powstała rana może zwiększyć ryzyko dalszych problemów.

Gwałtowne zmiany temperatury są groźniejsze niż sam mróz

Drzewo dobrze przygotowane do zimy może przetrwać temperatury znacznie niższe niż te, które występują podczas typowej polskiej zimy. Problem pojawia się wtedy, gdy pogoda zmienia się gwałtownie.

Przykładowy scenariusz wygląda tak:

  1. przez kilka dni temperatura jest dodatnia,
  2. pień nagrzewa się podczas słonecznego dnia,
  3. wieczorem temperatura szybko spada poniżej zera,
  4. poszczególne warstwy pnia ochładzają się w różnym tempie,
  5. w korze i drewnie powstają naprężenia.

Efektem mogą być podłużne pęknięcia lub uszkodzenia określane potocznie jako rany mrozowe.

Szczególnie narażone bywają młode drzewa oraz gatunki i odmiany bardziej wrażliwe na wahania temperatur.

Dlaczego zimowe słońce może uszkodzić pień?

Brzmi paradoksalnie, ale jednym z problemów w sadzie zimą może być intensywne słońce.

W bezchmurny dzień ciemna kora od strony południowej i południowo-zachodniej nagrzewa się znacznie mocniej niż zacieniona część pnia. Po zachodzie słońca temperatura powierzchni szybko spada.

Takie powtarzające się cykle nagrzewania i ochładzania mogą sprzyjać powstawaniu uszkodzeń kory.

Dlatego bielenie drzew nie służy przede wszystkim temu, aby „ogrzać” pień. Jasna powierzchnia odbija część promieniowania słonecznego i ogranicza nadmierne nagrzewanie kory w ciągu dnia.

Materiał zawiera linki afiliacyjne. Możemy otrzymać prowizję za zakup dokonany po przejściu przez taki link. Nie wpływa to na cenę produktu dla kupującego.

Do przygotowania pni przed okresem dużych wahań temperatur można wykorzystać gotowe wapno Sumin do bielenia drzew 2 kg. Taki produkt ma sens przede wszystkim w przypadku młodszych drzew oraz stanowisk mocno nasłonecznionych zimą.

Zbyt późne nawożenie może zwiększyć podatność na mróz

Problemy widoczne w styczniu często mają początek jeszcze późnym latem albo jesienią.

Jeżeli drzewo jest intensywnie pobudzane do wzrostu pod koniec sezonu, młode przyrosty mogą nie zdążyć odpowiednio przygotować się do zimy. Szczególnie niekorzystne może być nieprzemyślane stosowanie nawozów z dużą zawartością azotu późną porą.

Młode, niedostatecznie zdrewniałe pędy są bardziej podatne na uszkodzenia mrozowe.

Dlatego nawożenia jesiennego nie powinno się traktować jak przedłużenia nawożenia wiosennego. Drzewo przed zimą ma zakończyć intensywny wzrost i stopniowo wejść w spoczynek.

Susza nie kończy się wraz z nadejściem zimy

Drzewo może cierpieć zimą również z powodu niedoboru wody.

Ryzyko wzrasta szczególnie wtedy, gdy jesień była sucha, a ziemia zamarzła zanim system korzeniowy został odpowiednio nawodniony.

Młode drzewa mają mniejszy system korzeniowy, dlatego szybciej odczuwają skutki niedoboru wilgoci. Silny i suchy wiatr może dodatkowo zwiększać utratę wody przez części nadziemne.

Nie oznacza to, że sad trzeba podlewać przez całą zimę. Znacznie ważniejsze jest wejście drzew w okres mrozów z odpowiednio wilgotną glebą, zwłaszcza po suchej jesieni.

Pęknięcia kory to nie tylko problem estetyczny

Po zimie na pniu można zauważyć podłużną szczelinę. Jeżeli uszkodzenie jest płytkie, drzewo często stopniowo sobie z nim radzi.

Głębsze rany wymagają większej uwagi.

Najpierw trzeba ocenić:

  • jak długa jest szczelina,
  • czy kora odstaje od pnia,
  • czy pod korą znajduje się zdrowa tkanka,
  • czy rana zaczyna ciemnieć lub się powiększać,
  • czy podobne uszkodzenia występują w innych miejscach.

Nie każdą zmianę trzeba natychmiast smarować przypadkowym środkiem. Jeżeli jednak powstała wyraźna rana mechaniczna lub uszkodzenie kory wymagające zabezpieczenia, można sięgnąć po produkt przeznaczony właśnie do takich zastosowań.

Przykładem jest Sumin Maść Ogrodnicza 100 g, przeznaczona między innymi do zabezpieczania ran po cięciu i uszkodzeniach mechanicznych. Preparat należy stosować zgodnie z aktualną instrukcją producenta, zamiast pokrywać nim profilaktycznie zdrową korę.

Dlaczego młode drzewa chorują częściej?

Świeżo posadzone drzewo znajduje się w trudniejszej sytuacji niż kilkunastoletni okaz z rozbudowanym systemem korzeniowym.

Młode drzewko:

  • ma niewielką bryłę korzeniową,
  • łatwiej się przesusza,
  • ma cieńszą korę,
  • jest bardziej podatne na uszkodzenia mechaniczne,
  • gorzej radzi sobie z ekstremalnymi wahaniami temperatur.

Dodatkowym problemem może być zbyt późne sadzenie. Jeżeli przed nadejściem silnych mrozów korzenie nie zdążą dobrze ustabilizować się w glebie, pierwsza zima staje się poważnym testem dla rośliny.

W młodym sadzie ochrona przed zimą jest więc znacznie ważniejsza niż przy starszych, dobrze ukorzenionych drzewach.

Gryzonie i zwierzyna mogą uszkodzić drzewo w kilka dni

Nie wszystkie zimowe uszkodzenia wynikają z pogody.

Gdy dostęp do naturalnego pokarmu staje się trudniejszy, zające, sarny czy drobne gryzonie mogą uszkadzać korę młodych drzew.

Charakterystycznym sygnałem jest wygryziona lub obdarta kora w dolnej części pnia.

Szczególnie niebezpieczne jest uszkodzenie obejmujące dużą część obwodu. Tkanki przewodzące znajdujące się pod korą odpowiadają za transport substancji w roślinie, dlatego rozległe uszkodzenie może poważnie osłabić całe drzewo.

W ogrodach położonych blisko pól, lasów i nieużytków młode pnie dobrze jest zabezpieczyć jeszcze przed nadejściem zimy odpowiednią osłoną mechaniczną.

Śnieg może zarówno pomagać, jak i szkodzić

Pokrywa śnieżna nie jest automatycznie zagrożeniem.

Śnieg leżący na glebie działa jak warstwa izolacyjna i może ograniczać duże wahania temperatury w strefie korzeniowej.

Problem zaczyna się wtedy, gdy mokry i ciężki śnieg zalega na delikatnych gałęziach. Pod jego ciężarem mogą się one wyginać albo łamać.

Nie należy jednak gwałtownie uderzać w zamarznięte konary. Przy niskiej temperaturze tkanki są bardziej kruche. Jeśli śnieg trzeba usunąć, bezpieczniej robić to ostrożnie i stopniowo.

Dlaczego chore miejsce często pojawia się dopiero na wiosnę?

Zimą drzewo pozostaje w spoczynku, dlatego reakcja na uszkodzenie nie zawsze jest od razu widoczna.

Wiosną może się okazać, że:

  • część pąków nie rozwija się,
  • pojedyncze pędy zasychają,
  • kora zapada się albo odchodzi,
  • na pniu pojawiają się przebarwienia,
  • kwitnienie jest wyraźnie słabsze,
  • fragment korony rozwija się znacznie później.

Dlatego diagnozowanie kondycji drzewa tylko na podstawie zimowego wyglądu może być mylące.

Dopiero po rozpoczęciu wegetacji łatwiej zobaczyć pełny zakres uszkodzeń.

Nie przycinaj wszystkiego przy pierwszej odwilży

Widok pękniętego albo podejrzanie ciemnego pędu może skłaniać do natychmiastowego sięgnięcia po sekator.

Zbyt wczesna reakcja nie zawsze jest jednak najlepsza.

Po pierwsze, trudno jeszcze ocenić pełny zakres uszkodzenia. Po drugie, termin cięcia powinien być dostosowany do gatunku drzewa oraz warunków pogodowych.

Najpierw trzeba ustalić, czy pęd rzeczywiście obumarł.

Pomocny może być prosty test: bardzo delikatne sprawdzenie tkanki bezpośrednio pod korą na niewielkim fragmencie. Zdrowa tkanka jest zazwyczaj jasna lub zielonkawa. Brązowa i sucha może wskazywać na obumarcie.

Nie należy jednak obdzierać dużych fragmentów kory tylko w celu wykonania testu.

Pięć sygnałów, których po zimie nie warto ignorować

Podczas pierwszych wiosennych oględzin szczególnie istotne są:

  1. głębokie pionowe pęknięcia pnia,
  2. rozległe fragmenty odstającej lub zapadniętej kory,
  3. brak rozwoju pąków na całych fragmentach korony,
  4. wygryzienie kory wokół znacznej części pnia,
  5. stopniowo powiększające się rany lub zamieranie pędów.

Pojedynczy objaw nie zawsze oznacza konieczność usunięcia drzewa. Wiele młodych okazów regeneruje się po niewielkich uszkodzeniach.

Znacznie bardziej niepokojące jest połączenie kilku symptomów.

Prosty plan ochrony drzew owocowych przed zimą

Ochrona zaczyna się wcześniej niż w grudniu.

Jesienią

Ogranicz późne pobudzanie drzew do intensywnego wzrostu. Po suchej jesieni skontroluj wilgotność gleby. Obejrzyj również pnie pod kątem istniejących ran i uszkodzeń.

Przed większymi mrozami

Zabezpiecz młode pnie przed zwierzętami. W przypadku drzew narażonych na silne zimowe nasłonecznienie można zastosować bielenie.

Zimą

Po gwałtownych spadkach temperatury i ciężkich opadach śniegu obejrzyj drzewa. Nie wykonuj jednak dużych zabiegów tylko dlatego, że pojawiło się niewielkie przebarwienie.

Wczesną wiosną

Sprawdź pnie, nasady konarów i młode pędy. Dopiero po rozpoczęciu wegetacji łatwiej ocenić, które części drzewa rzeczywiście ucierpiały.

Najgorsze, co można zrobić, to „leczyć” drzewo bez rozpoznania przyczyny

Pęknięta kora, zasychający pęd i brak pąków mogą wyglądać podobnie, choć ich przyczyny będą zupełnie inne.

Preparat grzybobójczy nie naprawi szkody mrozowej. Dodatkowe nawożenie nie pomoże drzewu z uszkodzoną korą. Z kolei intensywne cięcie osłabionego drzewa może pogłębić problem.

Dlatego pierwszym krokiem powinno być ustalenie, czy przyczyną jest mróz, przesuszenie, uszkodzenie mechaniczne, działalność zwierząt czy rzeczywista choroba.

Zdrowie drzew owocowych zimą w dużej mierze zależy od tego, w jakiej kondycji weszły w okres spoczynku. Odpowiednie przygotowanie jesienią, ochrona pni i spokojna obserwacja po mrozach dają zwykle więcej niż przypadkowe interwencje wykonywane dopiero wtedy, gdy na korze pojawi się pierwsza niepokojąca zmiana.

Zobacz także


Udostępnij ten artykuł

Dodaj komentarz