Zimowe okrywanie roślin nie polega na szczelnym „zapakowaniu” ogrodu przed pierwszym chłodnym wieczorem. Dobrze wykonana osłona ma ograniczyć wpływ mrozu, wysuszającego wiatru i gwałtownych zmian temperatury, ale jednocześnie nie powinna powodować przegrzewania ani zatrzymywać nadmiernej wilgoci.
Dlatego równie ważne jak wybór agrowłókniny czy stroiszu są termin i sposób zabezpieczenia. Ta sama osłona może pomóc roślinie albo jej zaszkodzić — zależnie od tego, kiedy i jak zostanie założona.
Które rośliny naprawdę trzeba okrywać na zimę?
Nie ma potrzeby zabezpieczania wszystkiego, co rośnie w ogrodzie. Wiele roślin dobrze przystosowanych do polskiego klimatu zimuje bez dodatkowej ochrony.
Większej uwagi wymagają przede wszystkim:
- młode rośliny posadzone w bieżącym sezonie,
- gatunki i odmiany o ograniczonej mrozoodporności,
- róże wymagające zabezpieczenia podstawy pędów,
- młode magnolie i inne wrażliwsze krzewy,
- część hortensji, zwłaszcza gdy zależy nam na ochronie pąków kwiatowych,
- różaneczniki i inne rośliny zimozielone narażone na zimowy wiatr i suszę fizjologiczną,
- rośliny uprawiane w pojemnikach,
- rośliny posadzone w miejscach szczególnie wystawionych na wiatr.
Znaczenie ma nie tylko gatunek. Ten sam krzew może dobrze zimować w zacisznym ogrodzie miejskim, a mieć problemy na otwartej działce wystawionej na wiatr.
Liczy się również wiek rośliny, kondycja, termin sadzenia, rodzaj gleby i mikroklimat konkretnego miejsca.
Kiedy okrywać rośliny na zimę?
Najgorszą strategią jest kierowanie się wyłącznie datą w kalendarzu.
Ciepły październik nie jest dobrym momentem na szczelne otulanie krzewów kilkoma warstwami materiału. Rośliny powinny stopniowo wejść w okres spoczynku i przejść naturalne hartowanie.
Z okrywaniem części nadziemnych lepiej zaczekać do czasu, gdy pojawią się pierwsze wyraźniejsze przymrozki i chłodna pogoda zacznie się utrzymywać.
Nie oznacza to jednak, że wszystkie zabezpieczenia wykonuje się jednego dnia. Ściółkę wokół korzeni czy kopczyki można przygotować wcześniej niż pełne owinięcie wrażliwej korony.
Najlepsza zasada brzmi: zabezpieczaj wtedy, gdy ochrona staje się potrzebna, a nie wtedy, gdy pierwszy raz jesienią zobaczysz kilka stopni powyżej zera.
Agrowłóknina zimowa — najbardziej uniwersalne rozwiązanie
Biała agrowłóknina zimowa jest jednym z najwygodniejszych materiałów do osłaniania krzewów i innych roślin wymagających dodatkowej ochrony.
W przeciwieństwie do zwykłej folii pozwala na wymianę powietrza i przepuszcza wilgoć. Jednocześnie ogranicza bezpośrednie działanie mroźnego, wysuszającego wiatru.
Do zimowego zabezpieczania wykorzystuje się materiały o większej gramaturze niż lekkie włókniny stosowane wiosną do ochrony młodych upraw.
Jak prawidłowo założyć agrowłókninę?
Nie należy owijać rośliny tak mocno, jak paczki przygotowanej do wysyłki.
Materiał powinien otaczać koronę stosunkowo luźno. Pędy nie mogą być silnie ściśnięte ani powyginane tylko po to, żeby zużyć mniej włókniny.
Przy większych krzewach można:
- delikatnie zebrać wystające pędy,
- owinąć roślinę kilkoma luźnymi obrotami materiału,
- zabezpieczyć włókninę sznurkiem,
- przymocować dół w taki sposób, żeby wiatr nie zerwał osłony.
Nie należy jednak tworzyć całkowicie szczelnego worka.
Materiał zawiera linki afiliacyjne. Możemy otrzymać prowizję za zakup dokonany po przejściu przez taki link. Nie wpływa to na cenę produktu dla kupującego.
Do zabezpieczenia kilku krzewów lub mniejszego ogrodu praktycznym rozwiązaniem jest Agrimpex Agrowłóknina Zimowa 1,6 × 10 m, 50 g/m². Taki format łatwiej wykorzystać bez pozostawiania dużej ilości niepotrzebnego materiału.
Jeżeli trzeba zabezpieczyć wiele roślin, długie żywopłoty albo większą powierzchnię upraw, można rozważyć większą rolkę, np. białą agrowłókninę zimową 1,6 × 150 m, 50 g/m². Tak duży zapas ma jednak sens głównie w większym ogrodzie — do zabezpieczenia dwóch czy trzech krzewów zakup całej rolki będzie niepotrzebny.
Juta — dobra tam, gdzie liczy się naturalny i przewiewny materiał
Tkanina jutowa jest przydatna przede wszystkim do osłaniania pni, większych krzewów i donic.
Jej zaletą jest przewiewność. Nie tworzy szczelnej bariery, a jednocześnie może ograniczyć wpływ zimnego wiatru.
Juta dobrze sprawdza się także tam, gdzie zimowe osłony są mocno widoczne z tarasu czy okien i zależy nam na bardziej naturalnym wyglądzie ogrodu niż przy zastosowaniu białej włókniny.
Nie oznacza to jednak, że każdy pień trzeba kilkukrotnie owijać grubą warstwą materiału. Osłona ma łagodzić warunki, a nie stworzyć ciepły kokon.
Stroisz — tradycyjna metoda, która nadal ma sens
Gałązki drzew iglastych, nazywane stroiszem, mogą być bardzo skuteczną osłoną dla niskich bylin, roślin skalnych i niewielkich rabat.
Ich dużą zaletą jest to, że tworzą nad roślinami luźną warstwę zatrzymującą część śniegu, ale nie odcinają całkowicie przepływu powietrza.
Stroiszu nie należy układać jak ciężkiej pokrywy. Kilka luźno ułożonych gałęzi jest często lepsze niż gruba warstwa zgniatająca roślinę.
Najpraktyczniej wykorzystywać materiał pochodzący z legalnego źródła, na przykład gałęzie pozostałe po własnych pracach ogrodowych.
Kora, liście i kompost chronią przede wszystkim korzenie
Nie każda ochrona zimowa musi znajdować się na pędach.
Warstwa ściółki wokół rośliny ogranicza gwałtowne zmiany temperatury gleby i chroni płytko położone korzenie. Może też ograniczać utratę wilgoci.
Do ściółkowania wykorzystuje się między innymi korę, kompost lub suche liście.
Kluczowa jest jednak jedna rzecz: ściółka powinna zabezpieczać strefę korzeniową, a nie tworzyć wilgotny kopiec przyciśnięty bezpośrednio do pnia.
Przy drzewach i części krzewów lepiej pozostawić niewielki odstęp wokół podstawy pnia. Stały kontakt wilgotnej materii organicznej z korą nie jest pożądany.
Kopczykowanie róż — gdzie właściwie ma znaleźć się ochrona?
W przypadku wielu róż najważniejszym elementem jesiennego zabezpieczenia nie jest owinięcie całego krzewu, lecz ochrona jego dolnej części.
Kopczyk usypany u podstawy pomaga zabezpieczyć fragment rośliny znajdujący się najbliżej ziemi.
Do wykonania kopczyka można wykorzystać ziemię albo odpowiedni materiał ogrodniczy. Lepiej nie wygrabiać w tym celu bezpośrednio ziemi znajdującej się tuż obok korzeni, ponieważ można w ten sposób odsłonić część systemu korzeniowego, którą próbujemy chronić.
Przy różach piennych sytuacja wygląda inaczej — miejsce wymagające szczególnej ochrony znajduje się wyżej, dlatego sposób zabezpieczenia trzeba dopasować do konstrukcji konkretnej rośliny.
Rośliny zimozielone zimą cierpią nie tylko od mrozu
Różanecznik, laurowiśnia czy część iglaków zachowują liście albo igły przez zimę. W słoneczne i wietrzne dni nadal tracą przez nie wodę.
Jednocześnie, gdy ziemia jest zamarznięta, korzenie mogą mieć ograniczoną możliwość uzupełnienia tej straty.
Dlatego problemem staje się nie tylko niska temperatura, lecz także zimowa susza.
Przed nadejściem trwałego zamarznięcia gleby rośliny zimozielone powinny wejść w zimę z odpowiednio nawodnionym podłożem. Podczas bezmroźnych okresów zimowych również może pojawić się potrzeba uzupełnienia wody.
Na bardzo nasłonecznionych i wietrznych stanowiskach czasem skuteczniejsza od ciasnego owijania całego krzewu jest osłona ograniczająca działanie wiatru i ostrego zimowego słońca.
Donica zamarza znacznie łatwiej niż ziemia w ogrodzie
Rośliny uprawiane w pojemnikach są szczególnym przypadkiem.
Korzenie rośliny posadzonej w gruncie otacza duża masa ziemi. W donicy znajduje się ich stosunkowo niewiele, a chłód może oddziaływać ze wszystkich stron.
Dlatego gatunek, który bez problemu zimuje na rabacie, może wymagać znacznie lepszego zabezpieczenia w pojemniku.
Najlepiej chronić przede wszystkim samą donicę i bryłę korzeniową.
Pojemnik można umieścić w większej osłonie i zastosować materiał izolacyjny pomiędzy ściankami. Dobrze również odizolować donicę od bardzo zimnego podłoża.
Kilka mniejszych donic warto ustawić obok siebie w zacisznym miejscu. Łatwiej wtedy osłonić je jako jedną grupę niż zabezpieczać każdy pojemnik oddzielnie.
Folia bąbelkowa — przydatna do donicy, nie do szczelnego owijania rośliny
Folia bąbelkowa dobrze izoluje, dlatego bywa wykorzystywana do zabezpieczania pojemników.
Nie powinna jednak bezpośrednio i szczelnie otaczać żywych liści i pędów.
W słoneczny zimowy dzień temperatura pod przezroczystą folią może szybko się zmieniać, a ograniczona wentylacja sprzyja gromadzeniu wilgoci.
Jeżeli folia ma być używana, znacznie lepiej wykorzystać ją jako izolację ścianki donicy, a część nadziemną rośliny zabezpieczyć przewiewnym materiałem.
Czy można okrywać rośliny zwykłą folią?
Do bezpośredniego zimowego owijania roślin zwykła szczelna folia jest zazwyczaj złym wyborem.
Główny problem nie polega na tym, że folia „nie grzeje”. Osłona zimowa również nie jest źródłem ciepła.
Problemem jest brak swobodnej wymiany powietrza i duże wahania warunków pod osłoną. W słoneczny dzień przestrzeń może się nagrzać, nocą ponownie szybko wychłodzić, a wewnątrz może wykraplać się wilgoć.
Dlatego do części nadziemnych znacznie bezpieczniejsze są materiały przepuszczające powietrze.
Jak zabezpieczyć wysoką roślinę bez łamania pędów?
Przy dużych hortensjach, młodych magnoliach czy rozłożystych krzewach zakładanie włókniny zaczyna się czasem od walki z wystającymi gałęziami.
Nie należy rozwiązywać tego problemu mocnym związaniem rośliny w wąski snopek.
Lepszy sposób wygląda tak:
- luźno zbliż pędy do środka,
- zwiąż je miękkim sznurkiem tylko na tyle, aby ułatwić zakładanie osłony,
- owiń koronę materiałem,
- pozostaw przestrzeń między pędami,
- zabezpiecz osłonę przed zerwaniem przez wiatr.
Przy bardzo delikatnych krzewach można wykonać prosty stelaż z palików i dopiero na nim zamocować materiał. Wtedy śnieg i włóknina nie opierają całego ciężaru bezpośrednio na pędach.
6 błędów przy okrywaniu roślin na zimę
Okrywanie przy pierwszym chłodniejszym dniu
Kilka zimnych nocy jesienią nie oznacza jeszcze początku ostrej zimy. Zbyt szybkie osłonięcie może utrudniać naturalne przygotowanie rośliny do spoczynku.
Zawijanie wszystkiego w kilka warstw
Więcej materiału nie zawsze oznacza lepszą ochronę. Zbyt ciasna i gruba osłona pogarsza przewiewność, a ciężki materiał może deformować delikatne pędy.
Używanie czarnej agrowłókniny do zimowego owijania koron
Czarna włóknina jest kojarzona przede wszystkim ze ściółkowaniem i ograniczaniem wzrostu chwastów. Do osłony nadziemnych części roślin zimą stosuje się białe materiały okrywowe.
Zakładanie szczelnej folii na całe krzewy
Tworzy warunki zupełnie inne od przewiewnej zimowej osłony i może powodować więcej problemów niż korzyści.
Zapominanie o korzeniach roślin w donicach
Gruba osłona na koronie nie pomoże, jeśli niewielka bryła korzeniowa w pojemniku zostanie całkowicie przemrożona.
Pozostawienie okrycia zbyt długo wiosną
Kiedy temperatury wyraźnie wzrastają, osłony trzeba stopniowo usuwać. Nie warto zostawiać szczelnie otulonych roślin do momentu rozpoczęcia intensywnego wzrostu.
Co wybrać do konkretnej rośliny?
Najprostszy schemat można sprowadzić do kilku sytuacji.
| Roślina lub miejsce | Najpraktyczniejsza ochrona |
|---|---|
| Wrażliwy krzew | Biała agrowłóknina zimowa |
| Róże krzewiaste | Kopczyk przy podstawie, dodatkowa osłona zależnie od odmiany i warunków |
| Niskie byliny | Stroisz lub lekka warstwa ochronna |
| Roślina zimozielona | Osłona od wiatru, przewiewna włóknina w razie potrzeby, odpowiednie nawodnienie |
| Donica na tarasie | Izolacja pojemnika i osłona części nadziemnej dobrana do gatunku |
| Młode drzewko | Ochrona podstawy i pnia zależnie od gatunku oraz stanowiska |
To punkt wyjścia, a nie sztywna instrukcja dla każdej odmiany. Mrozoodporność roślin potrafi znacznie się różnić nawet w obrębie jednego rodzaju.
Plan zabezpieczania ogrodu przed zimą
Najpierw przejdź po ogrodzie i zaznacz rośliny, które rzeczywiście wymagają ochrony. Nie kupuj włókniny w ilości wystarczającej do owinięcia całej działki tylko dlatego, że zbliża się listopad.
Następnie oceń, co w danej roślinie trzeba zabezpieczyć. Czasem będzie to korona, czasem system korzeniowy, a w przypadku donicy przede wszystkim sam pojemnik.
Trzeci krok to przygotowanie materiałów przed nadejściem silniejszych chłodów. Agrowłóknina, sznurek, kora czy paliki powinny być pod ręką, żeby nie wykonywać prowizorycznych osłon w pierwszą mroźną noc.
Dopiero po pojawieniu się odpowiednich warunków zakładaj właściwe zabezpieczenia.
Po silnym wietrze albo ciężkich opadach śniegu sprawdź ogród ponownie. Osłona, która w listopadzie była prawidłowo zamocowana, w styczniu może być poluzowana, zerwana albo przygnieciona.
Wiosną działaj równie rozsądnie. Nie zdejmuj wszystkich zabezpieczeń podczas jednego ciepłego popołudnia, jeśli prognozowane są jeszcze silne nocne przymrozki. Jednocześnie nie trzymaj roślin pod grubą osłoną tylko dlatego, że w kalendarzu nadal widnieje marzec.
Najlepsze zimowe zabezpieczenie nie jest najgrubsze ani najdroższe. Jest dopasowane do konkretnej rośliny i chroni dokładnie tę jej część, która rzeczywiście jest narażona. W praktyce często wystarczy prawidłowo wykonany kopczyk, warstwa ściółki albo luźna biała włóknina. Znacznie większe ryzyko pojawia się wtedy, gdy ogrodnik próbuje odciąć roślinę od całej zimowej pogody i tworzy wokół niej szczelną osłonę na kilka miesięcy.