Pomidory kwitną obficie, ale pod roślinami zamiast zawiązków pojawiają się opadłe kwiaty? Najczęściej nie oznacza to choroby. W ten sposób roślina reaguje na wysoką temperaturę, problemy z zapyleniem, nieregularne podlewanie albo nadmierne nawożenie.
Pojedyncze opadające kwiaty nie powinny niepokoić. Jeśli jednak pomidory zrzucają całe grona, warto szybko znaleźć przyczynę. Utraconych kwiatów nie da się już uratować, ale można poprawić warunki przed rozwinięciem kolejnych.
Czy kwiat rzeczywiście opadł bez zawiązania owocu?
Po udanym zapyleniu żółte płatki kwiatu usychają i odpadają. To naturalne zjawisko. Na roślinie pozostaje zielona szypułka oraz niewielkie zgrubienie, które stopniowo zmienia się w pomidora.
O niezawiązaniu owocu świadczy natomiast sytuacja, gdy:
- odpada cały kwiat razem z szypułką,
- w miejscu kwiatu nie pozostaje zielony zawiązek,
- szypułka wcześniej żółknie,
- zjawisko obejmuje kilka lub wszystkie kwiaty w gronie,
- roślina nadal rośnie, lecz nie tworzy nowych owoców.
Kwiaty mogą odpadać już kilka dni po wystąpieniu niekorzystnych warunków. Dlatego przyczyny należy szukać nie tylko w pogodzie z danego dnia, ale również w temperaturze i podlewaniu z poprzedniego tygodnia.
Wysoka temperatura jest najczęstszą przyczyną
Pomidory lubią ciepło, lecz podczas upałów ich pyłek traci zdolność do prawidłowego zapylania. Szczególnie niekorzystne są długie okresy, gdy temperatura w dzień przekracza około 29–32°C, a nocą nie spada poniżej 21–24°C. Przy temperaturze zbliżającej się do 35°C ryzyko opadania kwiatów wyraźnie wzrasta.
Podane wartości są orientacyjne. Znaczenie mają również odmiana, wilgotność, nasłonecznienie i czas trwania upału. Jedno gorące popołudnie zwykle nie wyrządzi większej szkody, ale kilka bardzo ciepłych dni połączonych z gorącymi nocami może pozbawić roślinę całego grona.
Problem szczególnie często występuje w tunelach. Nawet jeśli na zewnątrz panuje umiarkowane ciepło, temperatura pod osłoną może szybko wzrosnąć do poziomu niebezpiecznego dla kwiatów.
Jak chronić kwiaty pomidorów przed upałem?
W tunelu należy rano otwierać drzwi i wietrzniki, zanim wnętrze zdąży się mocno nagrzać. Podczas ciepłych nocy osłona może pozostać częściowo otwarta, o ile nie grożą silny wiatr i gwałtowne ochłodzenie.
Pomagają również:
- ściółkowanie gleby słomą, skoszoną i podsuszoną trawą lub innym materiałem ograniczającym parowanie,
- regularne i głębokie podlewanie,
- zastosowanie siatki cieniującej podczas długotrwałych upałów,
- utrzymywanie odpowiednich odstępów między roślinami,
- unikanie przesadnego usuwania liści osłaniających grona.
Nie należy szczelnie przykrywać tunelu nieprzepuszczającym światła materiałem. Pomidory potrzebują słońca do wzrostu, a celem cieniowania jest jedynie ograniczenie skrajnej temperatury.
Zbyt chłodne noce również utrudniają zawiązywanie owoców
Kwiaty mogą opadać także wtedy, gdy nocna temperatura spada poniżej około 13°C. W takich warunkach pyłek słabiej się rozwija, a proces zapylenia zostaje zaburzony.
Wiosną problem często dotyczy pomidorów posadzonych zbyt wcześnie. Rośliny mogą wyglądać zdrowo i wypuszczać kwiaty, lecz nie są jeszcze gotowe do stabilnego owocowania. Niekorzystne bywają również duże różnice między temperaturą dzienną i nocną.
W chłodne noce pomidory rosnące w gruncie można osłonić agrowłókniną. Tunel warto wieczorem zamknąć, ale następnego dnia trzeba go ponownie przewietrzyć. Pozostawienie szczelnie zamkniętej osłony w słoneczny poranek może w ciągu kilku godzin zmienić problem wychłodzenia w przegrzanie.
Kwiaty nie zostały prawidłowo zapylone
Pomidory są samopylne. Każdy kwiat zawiera organy męskie i żeńskie, dlatego do wytworzenia owocu nie jest konieczna obecność drugiej odmiany. Pyłek musi jednak zostać uwolniony i trafić na znamię słupka.
W ogrodzie pomagają w tym wiatr oraz owady odwiedzające kwiaty. W zamkniętym i nieruchomym powietrzu tunelu pyłek może nie wysypywać się wystarczająco skutecznie.
Aby wspomóc zapylanie, w suchy dzień można delikatnie potrząsnąć gronami kwiatowymi albo lekko opukać sznurki i podpory, do których przywiązane są rośliny. Najlepiej zrobić to przed południem, kiedy kwiaty są suche, a temperatura nie osiągnęła jeszcze najwyższego poziomu.
Zabieg nie powinien być gwałtowny. Mocne potrząsanie może uszkodzić kwiaty i młode pędy. Nie należy również wykonywać go bezpośrednio po zraszaniu roślin.
Nieprawidłowa wilgotność powietrza
Zbyt wilgotne powietrze sprawia, że pyłek staje się lepki i gorzej się wysypuje. Z kolei bardzo suche, gorące powietrze może prowadzić do przesuszenia elementów kwiatu. W obu przypadkach kwiat wygląda początkowo zdrowo, lecz nie tworzy owocu i po pewnym czasie odpada.
Wysoka wilgotność często pojawia się w tunelu podlewanym wieczorem i pozostawianym na noc bez wentylacji. Na folii skrapla się woda, liście długo pozostają wilgotne, a przy okazji wzrasta ryzyko chorób grzybowych.
Najbezpieczniej podlewać pomidory rano, kierując wodę bezpośrednio na ziemię. Tunel należy regularnie wietrzyć, również wtedy, gdy dzień nie jest szczególnie gorący.
Susza i nieregularne podlewanie
Pomidory nie potrzebują stale mokrej ziemi, ale źle reagują na gwałtowne zmiany jej wilgotności. Jeśli podłoże mocno przeschnie, roślina ogranicza rozwój kwiatów i młodych zawiązków. Po obfitym podlaniu nie wszystkie z nich podejmują dalszy wzrost.
Problem rozpoznaje się po takich objawach jak:
- więdnięcie liści w ciągu dnia,
- sucha i twarda ziemia,
- zwijanie się blaszek liściowych,
- opadanie kwiatów po okresie upałów,
- jednoczesne pękanie dojrzewających owoców po intensywnym podlaniu.
Ziemię należy nawadniać rzadziej, ale większą ilością wody, tak aby wilgoć dotarła do głębszych korzeni. Częste polewanie niewielką porcją prowadzi do rozwoju płytkiego systemu korzeniowego i zwiększa wrażliwość roślin na upał.
W pojemnikach podłoże wysycha znacznie szybciej niż w gruncie. Podczas upałów jego wilgotność może wymagać kontroli nawet codziennie. Nie oznacza to jednak automatycznie konieczności podlewania — decyzję należy podjąć po sprawdzeniu ziemi pod powierzchnią.
Nadmiar wody i problemy z korzeniami
Opadanie kwiatów może być również skutkiem przelania. W stale mokrej, zbitej ziemi korzenie mają ograniczony dostęp do tlenu i nie pobierają prawidłowo składników pokarmowych.
Na nadmiar wody wskazują:
- długo utrzymująca się wilgotność podłoża,
- zastoiska wodne po deszczu,
- żółknięcie dolnych liści,
- zahamowanie wzrostu,
- nieprzyjemny zapach ziemi w pojemniku,
- więdnięcie rośliny mimo mokrego podłoża.
Pomidory należy sadzić w przepuszczalnej ziemi. Donice muszą mieć otwory odpływowe, a zagłębienia terenu, w których gromadzi się woda, nie są dobrym miejscem na uprawę tych warzyw.
Zbyt dużo azotu
Silnie nawożony pomidor może tworzyć grube pędy oraz duże, ciemnozielone liście, a jednocześnie zrzucać kwiaty. Nadmiar azotu pobudza roślinę do rozwoju części zielonych kosztem kwitnienia i owocowania.
Charakterystyczne są bardzo bujne krzewy, niewielka liczba owoców oraz długie odstępy między gronami. Niekiedy liście są skręcone, ale poza tym wyglądają zdrowo.
W takiej sytuacji należy wstrzymać stosowanie nawozów bogatych w azot. Nie warto od razu podawać dużych dawek potasu lub fosforu, ponieważ przenawożenia nie naprawia się kolejnym przenawożeniem. Dalsze dokarmianie powinno uwzględniać zasobność ziemi, etap rozwoju rośliny i zalecenia producenta nawozu.
Za mało światła lub zbyt gęste sadzenie
Pomidory najlepiej owocują na słonecznym stanowisku. W głębokim cieniu mogą rosnąć i kwitnąć, ale często tworzą mniej owoców. Podobny problem występuje przy nadmiernym zagęszczeniu, kiedy liście sąsiednich roślin całkowicie się przenikają.
Gęste sadzenie ogranicza przepływ powietrza i zwiększa wilgotność wokół kwiatów. Nie należy jednak usuwać dużej liczby zdrowych liści jednocześnie. Roślina potrzebuje ich do odżywiania owoców oraz ochrony przed poparzeniem słonecznym.
Warto usuwać przede wszystkim liście dotykające ziemi, chore i mocno zacieniające wnętrze krzewu. W odmianach wysokorosnących regularnie wyłamuje się także pędy boczne, jeżeli rośliny są prowadzone na jeden lub dwa pędy.
Stres po posadzeniu i przeciążenie rośliny
Świeżo posadzona rozsada może zrzucić pierwsze kwiaty po uszkodzeniu korzeni, gwałtownej zmianie temperatury albo przeniesieniu z jasnego pomieszczenia na pełne słońce. Roślina zwykle potrzebuje czasu, aby odbudować system korzeniowy i przystosować się do nowego miejsca.
Pojedyncze opadające kwiaty mogą pojawiać się także na krzewie, który ma już dużo rosnących owoców. Roślina nie zawsze jest w stanie utrzymać wszystkie kwiaty i zawiązki. Zjawisko nasila się, jeżeli jednocześnie brakuje jej wody, światła lub składników pokarmowych.
Uszkodzenia herbicydowe, choroby i szkodniki
Jeśli oprócz opadania kwiatów pojawiają się silnie poskręcane, zwężone lub zdeformowane młode liście, trzeba sprawdzić, czy roślina nie została narażona na środki chwastobójcze. Preparaty stosowane na trawniku lub sąsiedniej działce mogą zostać przeniesione przez wiatr. Pozostałości niektórych substancji trafiają również do ogrodu wraz ze skażonym kompostem lub obornikiem.
Kwiaty mogą być uszkadzane także przez szkodniki, zwłaszcza gdy w ich pobliżu widać drobne owady, przebarwienia, pajęczynki lub zniekształcenia. Chorobę należy podejrzewać, gdy opadaniu kwiatów towarzyszą plamy, zamieranie pędów albo gwałtowne więdnięcie całej rośliny.
Samo zrzucanie kwiatów, bez zmian na liściach i łodygach, znacznie częściej wynika jednak z pogody lub niewłaściwych warunków uprawy niż z infekcji.
Jak rozpoznać przyczynę opadania kwiatów?
| Obserwacja | Prawdopodobna przyczyna | Pierwsze działanie |
|---|---|---|
| Kwiaty opadają po kilku upalnych dniach | Przegrzanie i nieżywotny pyłek | Wietrzenie, cieniowanie i stabilne podlewanie |
| Problem występuje głównie w tunelu | Za wysoka temperatura, wilgotność lub brak ruchu powietrza | Otwieranie tunelu i delikatne potrząsanie kwiatami |
| Kwiaty opadają po zimnych nocach | Zbyt niska temperatura | Osłanianie roślin i zamykanie tunelu na noc |
| Ziemia jest sucha, a liście więdną | Niedobór wody | Głębokie podlanie i ściółkowanie |
| Podłoże pozostaje stale mokre | Niedotlenienie korzeni | Ograniczenie podlewania i poprawa odpływu |
| Krzew jest bardzo bujny, ale ma mało owoców | Nadmiar azotu | Wstrzymanie nawożenia azotowego |
| Liście są zdeformowane i nietypowo skręcone | Uszkodzenie chemiczne lub szkodniki | Dokładne oględziny roślin i otoczenia |
| Płatki odpadają, ale pozostaje zielone zgrubienie | Prawidłowe zawiązanie owocu | Nie trzeba interweniować |
Czego nie robić, gdy pomidory zrzucają kwiaty?
Nie każdy popularny zabieg pomaga rozwiązać problem. W pierwszej kolejności trzeba poprawić temperaturę, podlewanie i zapylanie.
Nie warto:
- stosować oprysków wapniem tylko dlatego, że kwiaty odpadają — wapń kojarzy się przede wszystkim z zapobieganiem suchej zgniliźnie wierzchołkowej owoców, a nie z typowym opadaniem kwiatów,
- podawać boru bez potwierdzenia jego niedoboru — granica między dawką potrzebną a szkodliwą jest niewielka,
- zwiększać nawożenia „na wszelki wypadek”,
- zraszać kwiatów podczas gorącego dnia,
- usuwać dużej liczby zdrowych liści,
- wielokrotnie opryskiwać roślin środkami ochrony bez rozpoznania choroby lub szkodnika,
- codziennie podlewać niewielką ilością wody bez sprawdzania wilgotności ziemi.
Plan działania na najbliższe dni
Najpierw warto umieścić przy roślinach termometr pokazujący minimalną i maksymalną temperaturę. W tunelu może ona znacznie różnić się od wartości podawanej w prognozie pogody.
Następnie należy:
- Sprawdzić wilgotność ziemi kilka centymetrów pod powierzchnią.
- Ustalić regularny sposób podlewania, dopasowany do pogody i rodzaju podłoża.
- Otwierać tunel wcześnie rano i zapewnić przepływ powietrza.
- Delikatnie poruszać suchymi gronami kwiatowymi przed południem.
- Wstrzymać dodatkowe nawożenie, jeśli krzewy są wyjątkowo bujne.
- Obejrzeć młode liście, pędy i kwiaty pod kątem deformacji oraz szkodników.
- Obserwować przede wszystkim nowe kwiaty, ponieważ te, które zaczęły już żółknąć, najczęściej odpadną.
Poprawa nie będzie widoczna na utraconych gronach. Jeżeli jednak warunki zostaną ustabilizowane, kolejne kwiaty powinny zacząć tworzyć prawidłowe zawiązki.
Kiedy opadanie kwiatów powinno niepokoić?
Kilka utraconych kwiatów, zwłaszcza na początku uprawy albo podczas krótkiego ochłodzenia, jest zjawiskiem normalnym. Interwencji wymaga sytuacja, gdy opadają kolejne całe grona, krzew przez kilka tygodni nie tworzy owoców lub pojawiają się dodatkowe objawy na liściach i pędach.
Najczęściej wystarczy ustabilizować warunki uprawy. Pomidor nie musi utrzymać każdego kwiatu, aby dać dobry plon. Ważniejsze jest zapewnienie mu równomiernej wilgotności podłoża, umiarkowanej temperatury i sprawnego zapylenia w czasie rozwijania następnych gron.